środa, 26 października 2011

tutorial albumowy

Żeby móc wykonać album składany bez użycia sprężyn, bindownicy czy kółek potrzebne będą następujące rzeczy:
- tektura modelarska (moje karty mają 20x30cm)
- coś do kolorowania brzegów tektury (ja używam promarkerów, brzegi mogą zostać "surowe" lub np. potuszowane)
- plaster materiałowy w rolce szer 25mm
- nożyczki
- klej Magic
- linijka
- ołówek
- opcjonalnie wałek

No i startujemy:
Brzegi tektury kolorujemy, robiąc to z lekkim marginesem do środka, żeby ukryć ewentualne niedociągnięcia w przypadku niedoskonałego docięcia strony albumowej, którą będziemy przyklejać do bazy.
Następnie ołówkiem rysujemy linie w odległości 1,2cm od brzegów, które chcemy sklejać.
Smarujemy klejem.
Przyklejamy plaster, dobrze dociskamy (opcjonalnie przejeżdżamy wałkiem).
Markerem dokolorowujemy to co zostało białe, a będzie widoczne po przyklejeniu strony albumowej.
Malujemy też z drugiej strony, która po złożeniu wygląda następująco.
Ponieważ mój album ma sporo stron, bazę sklejałam w następujący sposób.
Najpierw tak jak powyżej dwie strony ze sobą, później sklejałam drugą parę, a następnie te dwie pary ze sobą, co dawało 4 strony bazy albumu. Potem powtarzałam kroki i znowu para z parą, która dała 4, i tym sposobem otrzymałam dwie czwórki sklejone ze sobą, czyli osiem baz pod karty albumowe.
Moja baza albumowa w całości składa się z 18 kart.
Tak wyglądał album w postaci bazy i kart przygotowany do klejenia.

Kilka magic-ów później ...
Następnie wzięłam się za okładkę. W swoim albumie brzeg zakryłam materiałem (wykorzystałam koszulę kupioną na ciuchach za złotówkę), do którego wcześniej przykleiłam arkusz papieru transferowego, żeby się brzegi nie strzępiły i żeby był sztywniejszy. Do tego doczepiłam trzy kółeczka z kawałkami wstążek i zawieszkami.
Efekt końcowy jest następujący:

A tak prezentuje się na półce wraz z innymi zrobionymi do tej pory.
Mam nadzieję, że kursik Wam się podoba, może się którejś kiedyś do czegoś przyda. W razie pytań czy wątpliwości, pytajcie chętnie odpowiem. Teraz po podłodze porozkładałam już następny album, tym razem będzie to już ostatni zaległy album wakacyjny z 2009 roku.
Pozdrawiam :)

10 komentarzy:

  1. Ja ślicznie dziękuję za kursik, Twoje albumy są cudne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kursik fantastyczny, podziwiam za trud

    OdpowiedzUsuń
  3. O!!!!! Fajny kursik, skorzystam z pewnością:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Łał! Genialne w swej prostocie:) Dzięki temu tutorialowi być może skuszę się na wykonanie albumu od podstaw (nie mam bindownicy, a kółka jakoś mnie nie przekonują - wydaje mi się, że album nimi spięty jest niestabilny i trudny do oglądania). Tutaj wszystko jest solidnie połączone i bardzo estetycznie wygląda.
    Gratuluję pomysłu i dziękuję, że się nim podzieliłaś:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Aaa! Jak o tym opowiadałaś, to faktycznie nie mogłam sobie wyobrazić, jak Ty to sklejasz :D a teraz już wiem, pomysł prosty, ale jakże genialny! No i imponująca grubość albumu!! :) Może kiedyś wykorzystam kurs, już mi nawet świta pewien pomysł... Dzięki! :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobrze, że na tym świecie sa takie osoby, jak Ty, które zawsze coś doradzą, podpowiedzą:) Kursik świetny!!! Mam nadzieję, że będę miałam zapał i siły, żeby skorzystać z Twojego "przepisu", bo jak na razie dopadła mnie jakaś handra jesienna:( ale zbieram moc do działania po takich postach:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Superrrrrrrrrr w życiu bym nie wpadła, ze to zwykły plaster tak zadziała, super, jestem pod wrażeniem, na pewno kiedyś skopiuję Twój pomysł. dzieki za inspirację :

    OdpowiedzUsuń
  8. Twoje rady bardzo mi się przydały podczas klejenia albumu komunijnego. Serdecznie dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń