

i radosna Emuśka...








Jak widać rozmiar pudełeczka spory, bo 12x12x14 (co wymusiły bociany), wszystko na UHK-owych papierach które ostatnio uwielbiam i się z nimi nie rozstaję. Woda powstała z foliowego opakowania pomalowanego promarkerami za pomocą letrajeta i nagrzewnicy (pod wpływem ciepła wszystko się fajnie pokurczyło) . Kamyki zabrałam kwiatkom z doniczki i przykleiłam klejem na gorąco (mam nowy pistolet - kupiony w Biedronce, który jest rewelacyjny, bo nie leci z niego tak jak z poprzedniego który miałam i wszystko się nie paskudzi klejem). Do tego kilka mosiężnych żabek i włala :)